Fellina Minetti - Bajki

zawoalowany prestidigitator
stanął na scenie
"ja życie wam odmienię"
rzekł i wyciągnął z kieszeni
pęk kluczy
powiedział:
"któryś z tych kluczy moi drodzy
serce wam otworzy"

siedziała przy tej scenie
z pewnym podnieceniem
i myślała a co tam
to przecież nie hipopotam
podeszła nieśmiało do niego
i powiedziała
'no spróbuj kolego
spróbuj mnie jakoś odmienić
spróbuj me serce przemienić'

powiedział:
"ty serce masz otwarte
i tak naprawdę nie chcesz
zmian diametralnych przecież
lecz tkwi w nim mały szkopuł
bo tego serca jest tylko pół"

powiedziała "tak" ogniście
odeszła i czeka kogo przyśle

prestidigitator po występnie z rana
pomyślał, że dla dziewczyny musi znaleźć jakiegoś pana
głowił się, myślał wzrok wytężał
i poszedł do zaprzyjaźnionego węża
"balatazarze mój drogi musisz zrobić wyłogi
Wyciągnij się, wyrośnij sobie nogi
i pomóż mi znaleźć kolesia
co piękno będzie wciąż wskrzeszał
w jednej fajnej dziewczynie"
"dobrze" - rzekł wąż
"jakoś czas mi miło minie"

dziewczyna myślała "kto to
będzie otulał mnie ciepłotą
swego ciała może swej duszy
kto serce me ukołysze
czy prestidigitator pomoże
niepełne zapełnić me łoże?"

jak możecie się domyślać
prestidigitator z wężem
znaleźli w krótkim okresie
dla dziewczyny cudownego męża
a bajki tej morał jest taki
że żyją sobie wspólnie
i dobrze im się wiedzie
a czy szczęście u kresu życia widzę
nie wiem nie jestem jasnowidzem
a czy to ma jakieś znaczenie
bo tylko życie czy jego zwieńczenie?

*

leżałam sobie na trawie
zielonej pachnącej
słońce stawiało mi piegi
i krople na skórze gorącej

wtem na kocu w kratkę bladą
weszła mrówka i gromkim głosem
powiedziała do mnie
"daj no mi tego cukierka co kropki ma karmelowe"
i uśmiechnęła się pokazując w szczęce szczerbę nową

"oczywiście mróweczko kochana
lecz za to musisz tego Stefana
ugryźć w pośladek prawy i powiedzieć:
Balbina ma dwie sprawy
po pierwsze wypada wreszcie ogolić się pod pachami
a po drugie iść i polizać Balbinę w klitorinami"

Mróweczka za cukierka wdzięczna
Poszła do Stefana
w pośladek go ukąsała
i co miała powiedzieć - powiedziała

wtedy rzekł Stefan do mrówki:
"Dobrze mrówko złośliwa
idź już tam gdzie ta śliwa
a ja bądź tego pewna
Balbina to królewna
i spełnię jej każde życzenie
nawet niemiłe golenie"

"a co z tą drugą sprawą, w której chodzi o klitorinami"
spytała mrówka wdzięczna za cukierek
taki to był z niej dociekliwy kurierek

"klitorinami bądź pewna, że z przyjemnością
załatwię przy łackiej sposobności"
mrówka zadowolona nic już nie mówiła
bo karmelem jej się szczęka skleiła

*

powaga powagą swoją została powalona
poważnie głupia była i wlazła pod słonia
wcale nie żartowała bo lubiła powagę
lecz jednak zagubiła gdzieś słonia wagę
a i waga nogi słonia też nie żartowała
i całkiem poważnie powagę rozdeptała

*

Marek już dużo nie czytał
był dużym chłopcem i co miał przeczytać przeczytał
Marek się światu spokojnie acz łapczywie przyglądał
interesowały go proste rzeczy nieprzejrzane
mało obłożone innych zainteresowaniem
potrafił się zagapić na motyle, gałązki, snopków wiązki
na stare kalendarze, na innych twarze
na wnętrze żarówki
a najbardziej to na mrówki
na jedne święta zawitała do jego domu w doniczce choinka
była zielona i piękna jak młoda dziewczynka
a wraz z choinką małe mrówki
które po całym domu czyniły wędrówki
Marek człowiek wolny niczym nie skrępowany
całymi dniami
obserwował te ich wędrówki
swojej dziewczynie Monice powiedział
by ich broń boże nie deptała
i patrzył jak mrówek droga życia wyglądała
a potem bardzo ciekawie referował swoje o mrówka wnioski
i tak się dowiedziałam, że gdyby człowiek miał mrówki umiejętności
nosiłby w ustach patyk o 40 cm średnicy i 6 metrów długości
że mrówki są inteligentne, sprytne chodzą do tyłu, dokoła, do przoda
i nie straszna im żadna przeszkoda

powrót

© 2001 Mleko.BarMleczny.com