Fellina Minetti - Kwaśne wierszyki

Kobieta żyta Księżycem
Od okresu do okresu
Od bólu przez jajo
Przez cholerny PMS!
Pojebany, okropny
Do następnego bólu
Chce się myśleć, że jest coś ustalone
Że jakieś tam zagadnienie jest już z głowy
Że załatwione
Przychodzi PMS i gówno wielkie
Znowu się okazuje, że nie
Znowu wątpliwości
Znowu pełny brzuch
Znowu się nażarłam i mi niedobrze aż
Syf
Brak koncentracji
Kobiecie jest gorzej!!!
Poproszę o przywileje
Na okoliczność PMS-a
I pierdole feministki, którym przed okresem jest świetnie
I mają zwiększoną produktywność

*

Dół tak głęboki, że trudno się wygrzebać
Świat wokół wszechogarniająco toksyczny
Być dorosłym - ale jak kiedy ciągle chce się uciec

*

"Zmiel się w maszynce do mięsa
tym jesteś: miękkim mięsem
zrób kotlety mielone
i daj do zeżarcia bezpańskiemu psu
- uwolnisz się"
coś do mnie powiedziało

*

wkurwia mnie
denerwuje mnie
nie mam do niego żadnego dojścia
nie ma wejścia nie ma wyjścia
nie ma krążenia
zamknięty jak kupa w dupie
patrzy a nic nie widzi
żyje a nic nie czuje
nie chce czuć smrodu powiedział
rozpierdala się rozpierdala mnie
czas
czas
czas
minie czas
i przestanę mieć jego chuja w oczach

*

skończyło się kolejny raz
rozdawanie prezentów i jedzenie karpia
pierdol się gnoju, który mówisz tak na mnie - egoistka
chcę być banalnie szczęśliwa i mieć w dupie resztę

*

wczoraj się masturbowałam
dzisiaj boli mnie brzuch
myślę, że to od tego
wpływ podświadomy katolstwa
nic więcej.

*

A może tak warto odwrócić
twarz i zwrócić ją w stronę tę
gdy tam już nikt nie odpowie już
Panuje mrok panuje mróz
po stronie tej więc manatki złóż
już nie masz siły dalej grzać
gdy tu i tu zamarznięta twarz
zamrożona płomieniem skrycia
oddala się i oddala od życia

*

byliśmy źli
byliśmy nadzy
nadziały się na nas dobra szpady
spadliśmy w przepaść
i dobrze nam

*

Ludzie chodzą po ulicach wspólnie
wspólnie mają tajemnice
ja to tego nie rozumiem
zupełnie się z tym nie liczę

*

w końcu osiąga istota ludzka
poziom takiego uwalenia
usrania
udupienia
że jedno jedyne
co może zrobić to
oddalić się w niebyt
w bezkresną dal
nieosobowego istnienia

powrót

© 2001 Mleko.BarMleczny.com