|
E-mailowy erotyk
Posiadasz mnie e-mailem,
a ja nie znam twoich rąk ani ust,
znam ciebie tylko przez pisane słowa.
W pajęczej sieci - mnie - owijasz drut,
wsysasz i wypluwasz,
i tak wciąż od nowa.
Ty ramion nie znasz moich,
ani moich ud,
a krzyk rozkoszy - ekran wprawił w drżenie.
Myślisz - internet to jest taki cud
i nagość własną w każdym liście lejesz.
A ja się ślinię na orgazmu myśl,
że w ludzkim stadle tak mam powodzenie,
że co dzień marzeń skrytych tysiąc - w czyn,
wprawi zmysłowe moje przyrodzenie.
powrót
|