|
Z ostatniej chwili
Spadł na mnie
gwiezdny deszcz meteorów
przeciął przecinek w języku html
cień samolotu nad miastem
Tokio! Odbiór! Gdzie jesteś?
Gorzej jest zdradzić psychicznie
zostawić jak niedokończoną stronę
martwe linki
bez palców
bez czucia
Gigabajtowym przekleństwem zepsuli nam życie
Co mówiłeś żonie?
Jaka to sztuka walki?
***
Myslę w samotności o Hiper-Deszczu
O mokrym ciele w mokrym podkoszulku
O kałużach liter wylanych na marne
O pojedyńczych kroplach na moim policzku
Myslę o Hiper-Deszczu, z hipernapędem
przyspieszającym wprost na mnie
na autostradzie z zamazanym numerem
O Hiper-Deszczulce nad jeziorem Wigry
Gdzies pod namiotem, utaplana w błocie,
Biorę przysznic w spoconej kafejce.
Jakie to szczęście, że nie widzisz mnie
w tym stanie mokrego upojenia.
powrót
|